Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

KSIĄŻKI

FRAGMENT KSIĄŻKI

 

"Dojrzałość chrześcijańska  nie jest dziełem człowieka. Nie jest to prosty rezultat pracy nad sobą. Człowiek naturalny, człowiek sam  z siebie nie jest zdolny do tego, żeby siebie przemienić, żeby stać się człowiekiem żyjącym według Ducha, tzn. według miłości w wymiarze krzyża. A ciągle spotykamy się z pewnym dopingowaniem nas do wysiłku w tym kierunku: musisz mocno postanowić sobie, musisz chcieć i wtedy dojdziesz do tego. Życie nacechowane miłością w  wymiarze krzyża jest konsekwencją wydarzenia, które  wewnętrznie odmienia człowieka, stwarza w nim jakąś nową rzeczywistość, która uzdalnia go do rzeczy przedtem niemożliwych. Tę przemianę w człowieku wiąże Biblia z chrztem świętym. Chrzest daje pewną szansę, pewną możliwość, ale człowiek nie może pozostawać bierny. Dlatego Kościół od początku w swojej praktyce poprzedzał chrzest katechumenatem. Dopiero na bazie katechumenatu chrzest był przeżywany w sposób właściwy i łączyła się  z nim rzeczywista przemiana życia. Kandydatowi do chrztu pomagano otworzyć się na działanie Boga, być uległym wobec działania Bożego. Człowiek miał stać się partnerem, z którym Bóg mógłby podjąć dialog."

Ks. Franciszek Blachnicki - Sympatycy czy chrześcijanie?