Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Droga Krzyżowa na Oazie

 

 W dniu 7 lutego , dziewiątego dnia OAZY, w Serpelicach odbyło się

  nabożeństwo  Drogi Krzyżowej.

 

 

 

ZDJĘCIA

 

ROZWAŻANIA 

Oazowa Droga Krzyżowa – 7 lutego 2016 r. Serpelice – Kalwaria Podlaska

 

Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany 

Panie Jezu, tak wiele razy skazuję Cię na śmierć przez grzech. Jak często jestem sędzią? Jak szybko oceniam. Osądzam ludzi, których pierwszy raz widzę, nie znam ich a już narzucam, jacy są. Wiele razy obmawiam. Ty Panie powiedziałeś „Nie sądźcie”. A to przecież człowiek Cię osądził Panie Jezu. Piłat może i starał się uwolnić Ciebie, ale ten tłum tak bardzo domagał się wyroku. Umył ręce. Jak ja umywam ręce, gdy nie umiem zwrócić uwagi bliskim, że niedziela to dzień Pański. Poświęcony dla Boga, a zarazem czas, aby się z nim spotkać na Eucharystii. Panie Jezu, przecież Ty najlepiej znasz moje ułomności i wiesz, czym Ciebie ranię. Przepraszam.
Proszę Cię, naucz mnie, abym nie wydawał wyroków, umywał rąk.

 

 Stacja II Pan Jezus bierze Krzyż na Swe ramiona 

W codziennym życiu często odrzucamy trudy, uciekamy przed nimi, wyrzekając się Twojego Krzyża. Cierpienie nie jest popularne, źle się reklamuje, kiepsko sprzedaje. Na drodze małżeńskiej także napotykamy wiele trudności, czasami przychodzi ochota iść na skróty, zostawić wszystko i poddać się. Wiele wokół nas rozbitych małżeństw, które nie podejmują krzyża, aby walczyć o współmałżonka. W naszym małżeństwie napotkaliśmy cierpienie w postaci niepłodności ale wiemy, że ten Krzyż nas wiele nauczył i zbliżył do siebie. Dziękujemy Ci Jezu za te trudności, które pozwalają nam iść Twoją drogą, dla nas jest to dar adopcji. Stacja III Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem Tym, co przytłacza miłość małżeńską i sprawia, że upada, jest egoizm, pycha brak miłości. Przy stacji pierwszego upadku Pana Jezusa zróbmy krótki rachunek sumienia z miłości. Jak ja realizuję bezinteresowny dar z siebie w moim małżeństwie ? Czy potrafię dawać siebie i przyjmować dar drugiej osoby? Czy nie utrudniam małżonkowi bycia dobrym? Czy nie szukam tylko własnych korzyści? Czy jestem wrażliwy na potrzeby bliskich? Przepraszam Ciebie, Panie Jezu, za sytuacje, kiedy szukałem bardziej swojego dobra a nie współmałżonka. Prosimy Ciebie, Panie, o odwagę do dawania siebie oraz siłę do wytrwałego i skutecznego pokonywania egoizmu w relacjach małżeńskich. Stacja IV Pan Jezus spotyka swoją Matkę Widzieć cierpienie własnego dziecka i nie móc temu w żaden sposób zaradzić to dla każdej matki ogromny ból. Gdy Maryja spotyka Jezusa, nie może z Nim nawet porozmawiać. Musi Jej wystarczyć tylko spojrzenie w milczeniu. Krótka chwila, wyrażająca bezgraniczną miłość. Miłosierny Jezu, jak często w natłoku codziennych spraw brak nam czasu w naszej rodzinie na prawdziwe spotkanie i szczerą rozmowę o naszych myślach, uczuciach, problemach, o tym, co nas smuci a co cieszy. I co tak naprawdę jest ważne w naszym życiu. Zbyt często nasze słowa ranią i zadają ból, zamiast budować wzajemną bliskość. Prosimy Cię, Dobry Jezu, spraw, aby słowa przez nas wypowiadane pełne były troski i odpowiedzialności za nasza rodzinę.

 

Stacja V Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi. 

Szymon Cyrenejczyk niespodziewanie został zmuszony, by ponieść krzyż Jezusa. O samym Jezusie być może niewiele wiedział. Krzyż spada nam na ramiona w najmniej oczekiwanym momencie. Mamy jeszcze tyle spraw na głowie: praca, dom, dzieci, plany na przyszłość. I nagle otrzymujemy krzyż: brak pracy, niezrozumienie, choroba. Stawiamy pytania dlaczego? co dalej? Panie, ofiarujemy Ci wszystkie cierpienia, słabości człowieka grzesznego. Nie chcemy ich zostawić, bo tylko w Tobie jest uzdrowienie! Oto teraz dotykamy belki Twojego krzyża jak Szymon Cyrenejczyk. Proszę, uzdrów nasze zbolałe ciało i duszę, ukształtuj nasze sumienia tak, aby zawsze mobilizowały nas do czynienia dobra i powstrzymywały nas od czynienia zła. Dopomóż nam iść przez życie małżeńskie razem z Tobą i realizować Boży plan w naszym życiu.

 

 Stacja VI Weronika ociera twarz Panu Jezusowi 

Gest Weroniki to taki drobiazg na drodze krzyżowej Jezusa, ale nasze życie składa się właśnie z milionów drobnych i z pozoru nic nieznaczących gestów, słów i zachowań. W żadnej Ewangelii nie ma ani słowa o Weronice. A jednak jej gest musiał być znaczący skoro przechowała go tradycja. W małżeństwie, w rodzinie też ważne są te drobne gesty. Nie wystarczy, że małżonkowie mówią sobie o swojej miłości tylko z okazji rocznic albo jubileuszy. Żona powinna przypominać mężowi, że jest dla niej ważny. Mąż powinien powtarzać żonie, że ciągle jest dla niego najpiękniejsza. Tak bardzo potrzebne jest, żeby codziennie rozmawiać ze swoimi dziećmi. Tak ważne jest, żeby się do siebie uśmiechać. Te drobiazgi są wytchnieniem pośród trudu codziennego życia.

 

Stacja VII Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem 

Jezus upada pod ciężarem krzyża już po raz drugi. To ciężar naszych grzechów na jego krzyżu, doprowadziły do kolejnego bolesnego upadku. Ile to razy w życiu obiecywaliśmy sobie i Bogu, że nie upadniemy, że pokonamy pokusę, będziemy silni. Niestety, rzeczywistość jest inna, upadki się powtarzają. Bóg jest jednak wobec nas bardzo wyrozumiały, miłosierny i przyjmuje te krótkotrwałe postanowienia poprawy, byleby były wypowiedziane szczerze w danym momencie, bez obłudy, nawet gdy chwilę później znów upadniemy. Nie wolno nam jednak załamywać się, wpadać w zniechęcenie, smutek, ze już teraz nie damy rady się podnieść i pójść do przodu, że tym razem Bóg nas opuści, odwróci się od nas plecami. W naszym życiu były upadki, trudności, kryzysy, chociażby trzykrotna powódź, utrata pracy, jednym słowem trudności materialne. 
Jezu, który już po raz drugi upadasz pod ciężarem krzyża, prosimy Cię, uzdrów nas z wszelkich stanów zniechęcenia, słabości, lęku, braku perspektyw. Dodaj nam sił, abyśmy nigdy nie załamali się pod ciężarem własnego krzyża, ale godnie go dźwigali, mając szansę zbawienia wiecznego.

 

Stacja VIII Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty 

Stoimy razem z płaczącymi przy Krzyżu Chrystusa. Przepełnia nas smutek, żal, litość, czasem bunt. Jak to możliwe, że na świecie jest tyle cierpienia, niesprawiedliwości? Wylewamy łzy nad krzyżem Chrystusa, naszym i innych - widząc tylko cierpienie i hańbę. A Jezus mówi: „Nie płaczcie nade mną tylko nad synami waszymi”.
Chcemy, Chryste, w krzyżu widzieć znak nadziei i błogosławieństwa. Lamentować nie nad trudnościami, ale nad niewyznanymi grzechami, nad brakiem Chrystusa w naszym życiu. Ta sytuacja jest dla nas wyrzutem sumienia z powodu każdej sytuacji, w której ktoś cierpiał lub był w potrzebie, a my nie zrobiliśmy nic oprócz wylewania łez. Bóg nie chce łatwego płaczu, jałowych łez, wzruszenia, sentymentalizmu. On chce naszej świadomej odpowiedzialności i naszego współdziałania z nim. Jezu, prosimy Cię, kształtuj nasze sumienie.

 

 Stacja IX Pan Jezus trzeci raz upada pod krzyżem 

Ile to już razy zniechęcenie, lęk, nieuporządkowanie, brak wytrwałości sprawiły, że trzeba zaczynać od początku. Brak cierpliwości do siebie samych, do siebie nawzajem, do dzieci, kolejne postanowienia: „Tym razem na pewno będzie inaczej, damy radę.” I kolejna porażka. Panie, Twój trzeci upadek pozwala nam doświadczyć sensu cierpienia i porażki. Twoja siła płynie z miłości do Ojca i do nas.  

„Trzeci raz upadasz, Panie, 
Lecz z Tobą każdy powstanie,
Kto zapatrzeć się odważy
w słodki obraz Twojej twarzy.
Choć okrutnie krwią zbroczonej,
Lecz miłością rozjaśnionej.
Uwielbiony bądź, o Panie
przez to nasze powstawanie.”

 

Stacja X Pan Jezus z szat obnażony 

Jezusa pozbawiono wszystkiego, co było Jego własnością. Zabrano Mu wolność, dobre imię, zdrowie... Teraz zostaje obdarty z szat, bo skazańcowi już nic nie jest potrzebne. Nieuchronność śmierci rozwiewa wszelkie wątpliwości, co jest ważniejsze: to, co mam, czy to, kim jestem. Obnażony, cierpiący i sponiewierany Jezus swoim spojrzeniem wzywa nas do porzucenia grzechów nieczystych. „Błogosławieni czystego serca albowiem oni Boga oglądać będą”. Przemawia do nas swoim cierpieniem. Na początku naszej drogi w Domowym Kościele wezwałeś nas do porzucenia grzechów nieczystości, kazałeś nam uporządkować nasze współżycie. Dałeś nam łaskę, wiedzę i mądrość. Postawiłeś odpowiednich ludzi na naszej drodze. W sakramencie pokuty wyzwoliłeś nas z wszelkiej nieczystości. Wlałeś w nasze serca dar męstwa w walce z tą zarazą współczesnego świata. Podniosłeś z upadku. Poczuliśmy się umiłowanymi dziećmi Boga Ojca. Panie, zachowaj nasze dusze od tych grzechów. Pomóż szanować naszą ludzką godność i godność naszych bliskich.

 

Stacja XI Pan Jezus do krzyża przybity 

A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: „W poczet złoczyńców został policzony”. Uczniu Mój, miej wielką miłość do tych, którzy Ci zadają cierpienie, czyń dobrze tym, którzy Cie nienawidzą.
O Jezu, na krzyżu rozpięty, błagam Cię, udziel mi łaski, abym zawsze i wszędzie we wszystkim spełniał najświętszą wole Twojego Ojca.

 

Stacja XII Pan Jezus umiera na krzyżu

 

Ty Panie uczysz mnie, że tylko przez cierpienie i ból można dojść do Ciebie. Uczysz mnie, że nie można się w życiu poddawać, ciągle trzeba się podnosić i Ci zaufać. Wierzyć, że nie jest się samemu, tylko Ty jesteś z nami. Gdy siedziałam przy umierającej mej Mamie, widziałam jej wielkie cierpienie, ale i spokój jej duszy. Cierpiała w ciszy i spokoju, chociaż od środka wszystko się paliło. Schładzałam jej usta i ręce moimi rękoma, schładzanymi lodem. Pomyślałam sobie wtedy, że Ty też tak cierpiałeś, a może bardziej. Ty też umierałeś świadomie, tylko Ty, w tym bólu i cierpieniu mogłeś powiedzieć do Ojca, że już dość, że już tego nie wytrzymasz. Lecz ty się nie poddałeś, zaufałeś Bogu do końca. Tak nas pokochałeś, że za nasze grzechy umarłeś. Dzięki Twej męce i śmierci wierzę, że moi bliscy nie błąkają się w otchłani. Tylko przez śmierć przechodzą na drugą stronę, gdzie panuje wieczne życie.

 

Stacja XIII Pan Jezus zdjęty z krzyża

 

Martwe ciało Jezusa wzywa nas wszystkich do oddania się Bogu. To jest główne powołanie człowieka i tym jest jego szczęście. Tymczasem wielu oddaliło się od Boga w pogoni za dobrobytem, a co idzie pozornie lepszym życiem. Życie bez Boga jest smutne i pełne tęsknoty. Wyjazd za granicę, oderwanie od rodziny, od tego czym żyliśmy, pokazał nam co ma największą wartość. Bez Boga, bez ludzi, z którymi można wzrastać i dzielić się wiarą nic nie cieszy i nie ma głębszego sensu. Zaczęliśmy żyć bez niedzielnych Mszy Św., wśród ludzi, dla których wiara i sakramenty nie miały większego znaczenia. Dopiero teraz dostrzegamy to, że nasza wiara stała się martwa tak jak martwe jest ciało Jezusa zdjętego z krzyża. Przepraszamy Cię, Panie Jezu, że musiałeś cierpieć za nasze grzechy i zaniedbania. Prosimy, abyś już zawsze był w nas Żywy.

 

Stacja XIV Pan Jezus do grobu złożony

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. 
Z ewangelii wg św. Jana: „- A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. To miał być koniec. Zbawiciel złożony w grobie. Tak wielu chciało zakrzyknąć – Bóg umarł! – Nie umarłeś, po trzech dniach powstałeś z martwych. Właśnie w grobie odniosłeś zwycięstwo nad śmiercią, grzechem i szatanem. Dokonałeś tego jako drugi Adam w ogrodzie, w miejscu, w którym grzech przyszedł na świat. Pokonałeś zło na jego terytorium. Dobry Jezu, niejedna osoba zdążyła już pogrzebać nasze małżeństwo, uznając, że problemy, z którymi się borykaliśmy nas złamią i zniszczą. Grzech wdarł się w nasze życie, kłótniami, brakiem rozmów, ukrywaniem prawdy, do chwili, kiedy zaufaliśmy Tobie i postanowiliśmy pójść za Tobą. Próbujemy i staramy się byś był stale obecny w naszym życiu. Ty nadajesz mu sens. Dobry Jezu, nie dopuść, abyśmy kiedykolwiek odwrócili się od Ciebie. Chcemy trwać przy Tobie Panie, ponieważ jesteś żywą wodą wytryskującą ze skały. Naucz nas drogi twojej Panie, prowadź nas swoimi ścieżkami w prawdzie według twych pouczeń, Boże i Zbawco, w Tobie wspólnie pokładamy nadzieję. Amen.